Raport z akcji Jawne Rejestry Umów

  • Rejestr Umów Ustka 2015

    poniedziałek, 27, lipiec 2015 14:23
  • Ujawniamy umowy o dzieło i zlecenie miasta Ustka

    wtorek, 02, czerwiec 2015 08:08
  • Ujawniamy rejestr umów miasta Kępice 2013-2015 .

    wtorek, 02, czerwiec 2015 07:28
  • Rejestr umów Starostwa Powiatowego w Słupsku 2014-15

    wtorek, 02, czerwiec 2015 06:59
  • Ujawniamy rejestry umów Starostwa Powiatowego w Słupsku 2012-2013

    poniedziałek, 20, kwiecień 2015 19:22
  • Ujawniamy rejestry umów Gminy Wiejskiej Ustka 2014-2015

    poniedziałek, 20, kwiecień 2015 19:16
  • Usteckie stowarzyszenia do kontroli.

    niedziela, 22, marzec 2015 12:34
  • Apel - pomóżcie rozliczać gminy, stowarzyszenia, fundacje z publicznych pieniędzy

    niedziela, 15, marzec 2015 11:40
  • Ustecki Publiczny Rejestr Umów 2015

    wtorek, 20, styczeń 2015 16:21
  • Ustecki Publiczny Rejestr Umów aktualizacja

    poniedziałek, 08, grudzień 2014 15:25
  • Jak wójt Anna Sobczuk-Jodłowska nie udostępnia informacji publicznej

    piątek, 07, listopad 2014 10:17
  • Scany rejestrów umów Ustki, za 2012-2013 rok

    wtorek, 30, wrzesień 2014 19:22
  • Ujawniamy rejestr umów Gminy wiejskiej Ustka za 2014 rok oraz inne wiadomości

    wtorek, 30, wrzesień 2014 16:38
  • Sierpień 2014 - Zestawienie usteckiego rejestru umów

    sobota, 23, sierpień 2014 14:52
  • Dlaczego Darłowo, od 7 kwietnia 2014 nie ujawnia skanów rejestrów umów ?

    piątek, 13, czerwiec 2014 18:18
  • Publiczny Rejestr Umów Gminy Wiejskiej Ustka 2007-2013 r

    poniedziałek, 24, marzec 2014 20:53
  • Aktualności z akcji Jawny rejestr Umów

    niedziela, 23, marzec 2014 13:14
  • Zestawienie usteckiego rejestru umów 2014 - aktualizacja.

    sobota, 22, marzec 2014 08:17
  • Uaktualnienie - Na wniosek Smerfa Marudy, Słupsk opublikował rejestr umów za 2012 i 2013 roku

    niedziela, 09, marzec 2014 19:06
  • Słupsk udostepnił Rejestr Umów

    środa, 05, marzec 2014 08:07
Pierwsza relacja ze słupskiego spotkania zorganizowanego przez Instytut Historii i Politologii, Akademii Pomorskiej w Słupsku
 
 Skrót dla leniwych i lemingów.
 

 
 
 
Podobne treści przedstawiał na innym spotkaniu, poczytajcie.

Scenariusz zdrady stanu

Szanowni Państwo!

Obawiam się, że zamętu, w jaki wtrącany jest nasz nieszczęśliwy kraj, niepodobna wyjaśnić bez odwołania się do mojej ulubionej teorii spiskowej. Utwierdzam się w tym przekonaniu zwłaszcza słuchając uczonych politologów z Uniwersytetu Warszawskiego. Czy niezależne media głównego nurtu uparły się, by do audycji zapraszać samych hebesów, których król pruski Fryderyk Wielki nazywał „kujonami”, czy też odpowiednich rozmówców z listy tajnych współpracowników poprzebieranym za dziennikarzy funkcjonariuszom niezależnych mediów przedstawili oficerowie prowadzący z razwiedki – dość, że zamiast rzeczowych analiz politycznych mamy albo moralizanctwo, albo lamenty nad „zagrożeniem demokracji”, albo wreszcie jedno i drugie.

 

Tymczasem coraz wyraźniej widać, że konsekwentnie realizowany jest scenariusz prowokacji, zmierzającej nie tylko do odwrócenia wyników ostatnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych, ale również, a może nawet przede wszystkim – do doprowadzenia do wojskowej interwencji w Polsce w wykonaniu niektórych państw Unii Europejskiej, które najwyraźniej nie mogą się tego już doczekać. Ale incipiam. Wszystko zaczęło się od pana prezydenta Komorowskiego, którego dyspozycyjność wobec wojskowej razwiedki była tajemnicą poliszynela. Otóż pan prezydent Komorowski jeszcze w 2013 roku skierował do tak zwanej „laski” projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, napisany co najmniej przy wydatnym udziale pana profesora Andrzeja Rzeplińskiego, prezesa Trybunału. Czy pan profesor Rzepliński sam powymyślał różne rozwiązania, czy też podsunęli mu je starsi i mądrzejsi – tego pewnie już się nie dowiemy. Mniejsza zresztą o to, bo projekt, jak to projekt – drzemał sobie w Sejmie, trafiając od czasu do czasu pod obrady jakiejś komisji – aż przyspieszenie nastąpiło w maju, kiedy to pan prezydent Komorowski, chociaż miał wygrać w cuglach, wybory prezydenckie przegrał. Sejm w tempie stachanowskim ustawę uchwalił.

Zaledwie w tydzień po sławnej międzynarodowej konferencji naukowej „Most”, podczas której przedstawiciele najważniejszych ubeckich dynastii, których początki nikną w mrokach okupacji niemieckiej i sowieckiej, w asyście ubeków z Izraela, którzy rekomendowali i żyrowali naszemu Najważniejszemu Sojusznikowi zza oceanu ofertę utrzymywania w ryzach mniej wartościowego narodu tubylczego w zamian za pozwolenie na dalszą okupację naszego nieszczęśliwego kraju – senat ustawę zatwierdził. Do tej ustawy został wpisany rozdział 10 przewidujący możliwość tak zwanego „marszałkowskiego zamachu stanu”. Marszałek Sejmu może mianowicie złożyć do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie „przejściowej niemożności” sprawowania przez prezydenta swego urzędu.

Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że w tej sytuacji odpowiednia obsada Trybunału Konstytucyjnego przez sędziów przewidywalnych, jest sprawą najwyższej wagi. Toteż kiedy się okazało, że również Platforma Obywatelska wyborów nie wygrała, bezpieczniaccy reżyserowie prowokacji nakazali Umiłowanym Przywódcom dokonanie natychmiastowego wyboru odpowiednich sędziów, nawet z pewnym zapasem, bo wiadomo, że od przybytku głowa nie boli. Tymczasem prezydent Duda tych wybrańców narodu nie zaprzysiągł, zaś z inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości Sejm wybrał następnych pięciu sędziów. Natychmiast się okazało, że nad naszą młodą demokracją zawisło straszliwe zagrożenie, w związku z czym natychmiast utworzony został Komitet Obrony Demokracji z udziałem żydowskiego Zakonu Synów Przymierza, a poprzebierani za dziennikarzy funkcjonariusze zatrudnieni w niezależnych mediach głównego nurtu podnieśli straszliwy klangor, że demokrację trzeba ratować i w ogóle. Wtórują im wspomniane utytułowane kujony, dzięki czemu możemy lepiej zorientować się w stopniu nasycenia uniwersytetów przez ubecką agenturę, która za swoje wyniesienie musi się przecież odwdzięczać.

No dobrze – ale jaki jest cel tego klangoru, tych lamentów nad zagrożoną demokracją? Rzecz w tym, że w traktacie lizbońskim jest zapisana tak zwana „klauzula solidarności”. Przewiduje ona, że jeśli w jakimś kraju członkowskim demokracja jest zagrożona, to Unia Europejska, na prośbę takiego państwa, może udzielić mu bratniej pomocy, również wojskowej i zagrożenia dla demokracji usunąć. Teoretycznie z taka prośbą powinny zwrócić się władze tego państwa – ale co zrobić, kiedy zagrożenie dla demokracji płynie właśnie od tych władz? Wtedy ktoś musi władze wyręczyć, to chyba jasne – no i właśnie dlatego bezpieka zadbała o utworzenie Komitetu Obrony Demokracji, który – kiedy tylko padnie taki rozkaz – z odpowiednią prośbą wystąpi. Żeby było już całkiem jasno, to trzeba przypomnieć, że 24 stycznia 2014 roku prezydent Komorowski podpisał ustawę nr 1066 o „bratniej pomocy”, która legalizuje udział formacji zbrojnych obcych państw w tłumieniu rozruchów na terenie Polski. Jak widzimy, scenariusz prowokacji został przez naszych bezpieczniackich okupantów przygotowany jeszcze staranniej, niż podczas stanu wojennego w roku 1981, no ale bezpieka tej się uczy, też się doskonali, przede wszystkim w zdradzie stanu.

Mówił Stanisław Michalkiewicz

www.michalkiewicz.pl

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
W środę (9 grudnia) o godz. 16 w sali 53 Wydziału Filologiczno-Historycznego Akademii Pomorskiej przy ul. Arciszewskiego 22 a odbędzie się spotkanie ze Stanisławem Michalkiewiczem, konserwatywnym publicystą i felietonistą . Gość będzie mówił o reformach, których potrzebuje Polska.

Ludzi myślących, zapraszam również na stronę Stanisława Michalkiewicza 

 http://www.michalkiewicz.pl/

 oraz kanały Yotube, gdzie można posłuchać jego wykładów:
 
 
Zapraszam do wysłuchania innych relacji ze spotkań.